Jak przystało na jesień, dużo liści ostatnio spadło. Bobo jako wielki fan kopania dziur jak również szukania pod ziemią skarbów, korzysta w najlepsze. Pogoda dopisywała przez weekend, dlatego wybraliśmy się na długi spacer do parku. Oprócz znalezionych po drodze patyków, Bobo wypatrzył również wystający z pod ziemi korzeń drzewa. Był tak zafascynowany jego oglądaniem, wąchaniem i kopaniem wokół niego, że nawet nie spostrzegliśmy jak robi się coraz ciemniej. Bobo jak na JRT przystało ma to do siebie, że jest bardzo ciekawski i mało odpuszcza. Trzeba go często na siłę odganiać np. kiedy goni ptaki. Russell’e zostały stworzone do wypłaszania zwierzyny łownej, jednak nie mam ochoty oglądać morderczych aktów na ptakach przez Bobo. Uczę go, że nie wolno mu polować na bezbronne, uczące się latać pisklęta kosów. Jednak najlepszym wyjściem póki co jest zamykanie części ogrodu. Może ktoś zna inny sposób?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>