Bobo na swój ostatni spacer wychodzi po południu. Mój pies nigdy nie ma dość. Stąd przed pójściem spać musi obowiązkowo zrobić patrol ogrodu. Nie było w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jak wybiegnie to ani mu się śni wrócić. To cały Bobo. Nic tylko w głowie mu ptaki, koty i inne gryzonie. Ostatni jego taki wyskok wyglądał m.in. tak- wyleciał z domu, zrobił skok w żywopłot i ślad po nim zaginął. Na nic było nawoływanie, gwizdanie, przepadł. Powiem szczerze, że nie był to jego pierwszy numer jaki mi wywinął. Kiedyś zerwał się ze smyczy w pogoni za kaczkami. Biegł rzeczką odchodzącą od stawu i ani mu się śniło się zatrzymać. Co miałam zrobić, jak tylko iść po niego i spokojnie wrócić do domu. I tak wygląda życie pod jednym dachem z Russelem 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>